Lato minęło. I chociaż nie chcę iść do szkoły (chyba pierwszy raz w życiu na poważnie i tak rozpaczliwie

) to cieszę się za cały czas, który był spędzony... jak Pan Bóg chciał.

Rekolekcje o. Bashabora, kurs Pawła... i lektura "Urzekającej". Odkrywanie tego, że jestem kimś ważnym i wartościowym.

Że Bóg mnie kocha i ludzie zresztą też.

Mimo, że nie przeczytałam wszystkich lektur (i zakład przegrałam

), że nie zrobiłam i nie odwiedziłam wszystkich, których chciałam... Czas był wspaniały.

I bardzo wszystkim dziękuję, którzy się do tego przyczynili.

Chwała Panu!

A serduszko mocno bije.

--
you've never been so divine
in accepting your defeat
and I've never been more scared to be alone
if love is not enough to put my enemies to sleep
then I'm putting out the lantern
find your own way back home
--
[link]
--
AVE na przetrwanie- na otarcie łez!
Człowieku będzie dobrze- raczej dobrze jest!
--
vallendester.com
--
<Je t' aime un peu, beaucoup, passionément, à la foile, pas du tout>
happiness)
Chodziłam z Tobą na angielski
Previous Page12Next Page